|
![]() Pachnące i wypucowane maszyny zaprezentowały swoje wdzięki podczas drugiego Zlotu Pojazdów Zabytkowych. Plac przed bielskim ratuszem zapełnił się niemalże do ostatniego miejsca, bowiem w niedzielnej imprezie udział wzięła rekordowa liczba pojazdów. Jedne mniejsze, inne większe. Z twardym dachem, bądź kabriolety. Nasze rodzime i te zagraniczne. Wszystkie maszyny, które w niedzielę zaparkowały na placu Ratuszowym, łączyła jedna cecha - nie najmłodszy wiek. Już po raz drugi w Bielsku-Białej odbył się Zlot Pojazdów Zabytkowych organizowany przez Automobilklub Beskidzki. - Cieszy nas to, że na naszą imprezę przyjechało bardzo dużo pojazdów spoza Bielska-Białej. Mamy samochody z m.in. Częstochowy, Bytomia, Żor, Katowic, Gliwic. To są takie pojazdy, które na co dzień nie jeżdżą po bielskich drogach, więc zlot jest jedyną okazją, żeby je zobaczyć. Łącznie odwiedziło nas 66 maszyn - tłumaczy wiceprezes Automobilklubu Beskidzkiego, Jacek Balicki. Każdy z zabytkowych pojazdów ma swój specyficzny klimat. Jedne przenoszą swoich kierowców w czasy międzywojenne, inne w lata PRL-u. Na zlocie nie zabrakło także zabytkowych pojazdów ze Stanów Zjednoczonych, które swoimi gabarytami w żadnym calu nie przypominają europejskich wozów. - Prowadząc taki samochód czuje się magię jazdy. Te samochody były robione przez ludzi, a nie maszyny. W obecnych czasach auto myśli za człowieka, a dawniej było inaczej, to kierowca musiał panować nad samochodem. Poza tym przyjemnie jest pojechać czymś, czego nie spotyka się na co dzień. Miło jest, gdy głowy odwracają się za samochodem - uśmiecha się Jacek Balicki. Podobnie jak w ubiegłym roku i tym razem odbywały się konkurencje sprawnościowe oraz konkurs samochodowej piękności. Jak zatem powinna wyglądać idealna zabytkowa maszyna? - Oczywiście musi to być pełny oryginał - bez żadnych przeróbek. Samochód musi być ładnie utrzymany, wszystkie części powinny być oryginalne. Publiczność wybiera swój samochód, my będziemy patrzeć bardziej pod kątem technicznym - kończy wiceprezes Automobilklubu Beskidzkiego, Jacek Balicki. źr. www.super-nowa.pl
|
|
|